Anna Gołębiowska-Kmieciak

Okręg Wyborczy nr 2 (os. Sławno, os. Tysiąclecia, os. Kościuszki)

Mam 34 lata, jestem wrześnianką z urodzenia i z wyboru. Ukończyłam Liceum im. Henryka Sienkiewicza we Wrześni, a następnie filologię polską i słowiańską (z językiem czeskim) na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Mam męża i dwuletniego synka.

Mam doświadczenie w aktywizmie – działam w lokalnym kolektywie „Września jest kobietą” oraz w międzynarodowym „Rada języka neutralnego”. Organizowałam demonstracje w obronie praw reprodukcyjnych, w obronie wolnych mediów oraz przeciwko gwałtom wojennym wymierzonym przeciwko Ukrainkom, uczestniczyłam w protestach przeciwko upartyjnieniu sądów. Swoją prospołeczną działalność chcę kontynuować w samorządzie, dlatego kandyduję do Rady Miejskiej we Wrześni. Czteroletnie doświadczenie w prasie lokalnej pozwoliło mi poznać problemy osób z naszej społeczności.

Wraz z mężem zorganizowałam akcję „I Ty możesz zostać (e)fantastycznym Mikołajem”, w czasie której spełnialiśmy marzenia dzieci z pieczy zastępczej. Wielokrotnie angażowałam się w pomoc zwierzętom – zwłaszcza kotom i jeżom, a także nagłaśniałam lokalne oraz ogólnopolskie akcje charytatywne. Na swoim blogu często poruszam tematykę ważną społecznie, ze szczególnym uwzględnieniem praw człowieka oraz walki o prawa osób wykluczonych. Opowiadam się po stronie osób doświadczających przemocy.

Ważną część mojego życia stanowi kultura – od kilkunastu lat piszę o literaturze i filmie, obecnie dla portalu „Nie jestem statystycznym Polakiem, lubię czytać książki – Niestatystyczny.pl”. Będę głosować za stypendiami dla nich. Września potrzebuje biblioteki z prawdziwego zdarzenia – miejsca, w którym będą mogły spędzać czas zarówno osoby starsze, jak i młodsze. W przeszłości współorganizowałam festiwale fantastyki Pyrkon w Poznaniu, Copernicon w Toruniu oraz Dni Fantastyki we Wrocławiu, a także dwie edycje ogólnopolskiej trasy literackiej Rock&Read Festival (która przebiegała także przez Wrześnię) – odwiedziłam dziesiątki ośrodków kulturalnych w całej Polsce i uważam, że powinniśmy czerpać od najlepszych.

Chcę, by we Wrześni stanęła ławeczka upamiętniająca Darię Grzegorską, tragicznie zmarłą artystkę z naszego rejonu. Chcę, by utalentowane osoby z gminy Września mogły się rozwijać dzięki stypendiom przyznawanym przez samorząd.

Uważam, że Września nie wykorzystuje swojego potencjału kulturalnego i turystycznego. Spalenie czarownic na rynku zostało niemalże przemilczane – tymczasem przykład Salem pokazuje, że zgłębianie tej części historii miasta pozwala skupić się zarówno na upamiętnieniu zmarłych, edukacji równościowej, jak i na przyciągnięciu do miasta turystów. Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się upamiętnić te kobiety pomnikiem lub ławeczką, a nie tylko tablicą informacyjną. Salem jest otwarte na współpracę z innymi miastami, w których doszło do procesów lub egzekucji czarownic – nawiązanie współpracy Wrześni z Salem byłoby ogromną szansą dla naszego rejonu, szczególnie dla młodzieży szkolnej w przypadku zorganizowania wymiany zagranicznej między Polską a USA.

Wrzesińskie czarownice mogą stać się patronkami osób, które dziś walczą o swoje prawa – przede wszystkim tych, które uczestniczyły w czarnych protestach. To miejsce, gdzie historia naszego miasta splata się ze współczesnością.

Marzę o tym, by w różnych miejscach Wrześni lub gminy Września pojawiły się figurki na wzór wrocławskich krasnoludków czy zielonogórskich bachusików: a dokładniej figurki kotów czarownic, czyli zwierzaków wyobrażonych w stylizowanych czapkach, na miotłach czy przy kotłach z eliksirami. Łączyłyby one nawiązanie do historii Wrześni z niezwykle atrakcyjnym turystycznie tropem, czyli kotami. Kot-konduktor przy wąskotorówce, kot-meloman przy terenach potonsilowskich, kot łowiący ryby nad Wrześnicą, kot czytający książkę przy bibliotece… – a wraz z nimi mapki pozwalające odszukać je wszystkie, pamiątki z podobiznami na sprzedaż oraz inne gadżety napędzające gospodarkę. Napływ turystów to obroty dla sklepów, restauracji, hoteli i hosteli, a potencjał mamy przed sobą, musimy tylko po niego sięgnąć.

Uważam, że pora rozszerzyć „Kolekcję Wrzesińską” – a dokładniej stworzyć „Literacką Kolekcję Wrzesińską” i zapraszać do miasta popularne pisarki i pisarzy, by tworzyli powieści rozgrywające się w naszym rejonie. „Kolekcja Wrzesińska” jako prace wybitnych fotografek i fotografów przynosi nam prestiż, ale kryminał nad Wrześnicą czy fantastyka w Grzybowie oznaczają szeroki rozgłos, a co za tym idzie – większe zainteresowanie; wycieczki czytelniczek i czytelników śladami ukochanych bohaterów i kolejny zastrzyk dla lokalnej gospodarki.

Uważam, że Miasto i Gmina Września powinny być przyjazne i bezpieczne dla wszystkich, nie tylko dla osób zdrowych i zmotoryzowanych. Z wyboru nie prowadzę samochodu i poruszam się po mieście pieszo, więc wiem, jak dokuczliwe potrafią być uszkodzone chodniki, brak ławek czy przede wszystkim brak dobrze zorganizowanej komunikacji miejskiej. Bliskie są mi problemy młodych rodziców. Chcę zadbać o to, by otrzymali oni od samorządu wsparcie – w postaci miejsc w żłobkach, pomocy w przygotowaniu wyprawki czy organizacji bezpłatnych zajęć i aktywności. Chcę czerpać wzorce z miast wyróżnionych w konkursach „Samorząd Pro Familia” oraz „Samorząd przyjazny rodzinie” i w drodze konsultacji społecznej wspólnie z mieszkankami i mieszkańcami Wrześni wybrać rozwiązania najlepsze dla nich.

Zależy mi na bezpieczeństwie wrzesińskich szkół – chcę, by młodzież, nauczycielki i nauczyciele oraz rodzice otrzymywali wsparcie psychologiczne. Zależy mi na tym, by w każdej placówce znalazła się choć jedna osoba przeszkolona tak, by reagować na nękanie oraz zapobiegać dyskryminacji. Chciałabym, by Września podpisała „Kartę Różnorodności”, czyli deklarację polityki równego traktowania ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, stan zdrowia, rasę, narodowość, pochodzenie etniczne, religię, wyznanie, bezwyznaniowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, orientację psychoseksualną, tożsamość płciową, status rodzinny, styl życia czy formę, zakres i podstawę zatrudnienia – przyjęły ją już m.in. Częstochowa, Gdańsk, Poznań, Słupsk i Wrocław. Jako osoba queerowa, znam problemy grup mniejszościowych i chcę stać się ich głosem w Radzie Miasta.

Chcę, by nasz rejon był dostępny dla wszystkich – dla osób poruszających się na wózkach czy chodzących o kulach, dla osób niewidomych i niedowidzących, dla osób Głuchych. Chcę, by samorząd położył jeszcze większy nacisk na aktywizację zawodową osób z niepełnosprawnościami, tworząc dla nich przyjazne miejsca pracy.

Z Wrześnią związała swoje życie spora mniejszość ukraińska – chcę, żeby nasz rejon był dla niej stał się dla niej bardziej dostępny, wprowadzając tam gdzie to możliwe napisy lub formularze w językach ukraińskim i rosyjskim.

Zależy mi na tym, żebyśmy pamiętali o osobach w kryzysie bezdomności oraz doświadczonych ubóstwem – stwórzmy lodówkę społecznościową, szafę społecznościową, a w przyszłości – mieszkania treningowe lub hostele interwencyjne.

Chcę Wrześni bez smogu, z dobrze zorganizowaną komunikacją miejską, piękną i zadbaną zielenią, siecią ścieżek rowerowych i nowoczesnym ogrzewaniem na osiedlach domków jednorodzinnych. Chcę Wrześni z dobrą profilaktyką zdrowia psychicznego docierającą już do najmłodszych mieszkanek i mieszkańców. Chcę Wrześni z dobrą edukacją ekologiczną. Chcę Wrześni dbającej o zwierzęta – czy to dzięki schronisku na miarę XXI wieku, czy dzięki domkom dla jeży w parkach. Chcę Wrześni przyjaznej dla wszystkich.

Mam mnóstwo pomysłów i staram się wciąż poszerzać wiedzę – ale to nie moje pomysły są najważniejsze. Chcę być głosem osób mieszkających we Wrześni i Gminie Września, wsłuchiwać się w ich problemy i znajdować dla nich rozwiązania.

Chcesz mnie poznać lepiej?

Facebook: https://www.facebook.com/AnnaTessOfficial

Instagram: https://www.instagram.com/golebiowskakmieciak/

Mastodon: https://kolektiva.social/@tess

Twitter/X: https://twitter.com/AnnaTessG

Napisz do mnie! Adres: anna.tess.golebiowska.kmieciak@gmail.com