Mieszkańcy walczą z fermami, a starosta widzi w nich przyszłość

Ferma w Kawęczynie

W poniedziałek w Gulczewie odbyło się spotkanie ze starostą Dionizym Jaśniewiczem w sprawie planowanej w Kawęczynie fermy na ponad milion kur. Starosta miał się wytłumaczyć mieszkańcom, dlaczego odmówił uzgodnienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który miał uchronić mieszkańców Marzenina, Kawęczyna i Gulczewa przed kolejnymi niechcianymi fermami.

Już przed spotkaniem starosta zaczął stawiać mieszkańcom warunki, pod jakimi się z nimi spotka: zakaz wstępu na spotkanie dla mediów i organizacji pozarządowych. Ponieważ nie zgadzamy się, aby w XXI wieku naszym życiem publicznym rządziły standardy rodem z Białorusi, wzięliśmy udział w spotkaniu.

Starosta rozpoczął od wyproszenia nas ze spotkania. Nie zaskoczyło nas to, że był całkowicie głuchy na przedstawione przez nas prawne argumenty, które jednoznacznie wskazują, że w takim spotkaniu udział może wziąć każdy. Żeby przerwać impas, razem z mieszkańcami – którzy poprosili nas o pomoc w sprawie – ustaliliśmy, że opuścimy spotkanie. Starosta nie miał jednak tego dnia szczęścia – kilku naszych członków mieszka w Gulczewie, więc zgodnie z postawionym przez starostę warunkiem mogli wziąć udział w spotkaniu.

Spotkanie trwało blisko trzy godziny. Kilka ciekawych momentów możecie zobaczyć w poniższym filmiku. Dzień później odbyło się spotkanie z mieszkańcami w Marzeninie, jednakże starosta już się na nim nie pojawił…

Na spotkaniu w Marzeninie były obecne media. Na stronie Radia Poznań można przeczytać o problemie i wysłuchać wywiadu z mieszkańcami: [link]
Relacja dostępna także na stronie Wiadomości Wrzesińskich.

WIDEO

  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *