Kornel Tomczak– skarbnik Stowarzyszenia Projekt Września
Czyje interesy reprezentuje Dionizy Jaśniewicz? To pytanie, które coraz częściej należy sobie zadawać, obserwując poczynania starosty w sprawie planowanej gigantycznej fermy brojlerów rzeźnych w Kawęczynie. Fermy, przeciwko powstaniu której protestują niemal wszyscy okoliczni mieszkańcy.
Starosta najpierw zablokował uzgodniony z mieszkańcami miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który chronił Marzenin, Kawęczyn i Gulczewo przed uciążliwościami wielkoprzemysłowych ferm, później niczym prawdziwa primadonna zaczął stawiać mieszkańcom warunki, pod jakimi się z nimi spotka. Warunki, których nie powstydziłby się niejeden autorytarny przywódca: zakaz wstępu na spotkanie dla mediów i organizacji pozarządowych.
Co jest powodem tego strachu? Pytania? Dyskusja? Jak to możliwe, żeby w XXI wieku naszym życiem publicznym rządziły standardy rodem z Białorusi? Czy starosta naprawdę uważa, że może ograniczać prawo obywateli do aktywności społecznej? Czy brak szacunku dla demokratycznych zasad państwa prawnego dotarł również do Wrześni?
Pierwotnie felieton został opublikowany w tygodniku „Wiadomości Wrzesińskie” oraz na portalu www.wrzesnia.info.pl