Trujące powietrze – co możemy zrobić?

Smog

Jakość powietrza w naszym mieście jest bardzo zła. Co niebezpieczne, powoli przyzwyczajamy się do tego, że wyniki pomiarów zanieczyszczenia powietrza są na poziomie stanowiącym poważne zagrożenie dla zdrowia.

Sytuacji z pewnością nie poprawia obniżenie w tegorocznym budżecie kwoty dotacji na wymianę pieców. Dodatkowo od 1 stycznia 2019 r. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu tymczasowo wstrzymał naborów wniosków o dofinansowanie w ramach programu „Czyste Powietrze”.

Zarówno wstrzymanie programu, jak i niewielka kwota przewidziana w gminnym budżecie na dofinansowanie wymiany pieców na bardziej ekologiczne (raptem 100 tys. zł) zmusza do poszukiwań innych rozwiązań ograniczenia problemu. Jednym z nich jest zmiana sposobu palenia w piecu.

- 20190113_smog_rozpalanie.pngMoże wydawać się to zaskakujące, ale rozpalając piec od góry, a nie jak robi to większość z nas – od dołu – możemy znacznie ograniczyć emisję szkodliwych substancji do atmosfery. Cały trik w rozpalaniu od góry polega na przeniesieniu warstwy żaru z dołu na górę paleniska. Powietrze oczywiście wciąż kieruje się spod rusztu ku górze, jednak teraz żar pomału przenosi się ku dołowi, a dym wydostający się z warstwy zimnego jeszcze opału – inaczej niż w przypadku rozpalania od dołu – przechodzi przez żar, gdzie ulega praktycznie całkowitemu spaleniu. Do komina lecą prawie przezroczyste spaliny, a dodatkowo ze spalenia palnych gazów zyskujemy więcej ciepła.

Jak to możliwe? Cały proces powstawania dymu i towarzyszącemu mu duszącemu zapachowi, wiąże się z podpalaniem od dołu zbyt dużej ilość węgla lub drewna lub też z wrzuceniem ich na żar. Rozpalając w ten sposób, paliwo szybko się podgrzewa i uwalnia ogromne ilości palnych gazów. Jest ich zbyt dużo, by te mogły się w pełni spalić, a – jak pamiętamy z lekcji chemii – nadmiar paliwa w stosunku do ilości powietrza prowadzi do niepełnego spalania, czyli zmarnowania części paliwa. W związku z tym większość z tych palnych gazów bezpowrotnie odlatuje kominem i w powietrzu wszystkich nas dusi duszący i szkodliwy dla zdrowia dym.

Zmiana sposobu rozpalania pozwala spalać bez kopcenia i oszczędzać do ok. 30% opału – skoro lepiej dopala się paliwo, to zwyczajnie powstaje z niego więcej ciepła. Równocześnie rozpalanie od góry pozwala ograniczać emisję szkodliwych pyłów. Rozpalanie tym sposobem w przebadanych piecach obniżało emisję pyłów o 50–80%, a benzo-a-pirenu o około 80%. Wniosek potwierdzają obserwacje domowych kotłowni: mniej dymu, mniej sadzy i mniejsze zużycie opału – oznacza mniejszą emisję zanieczyszczeń.

Co ważne rozpalanie od góry może być stosowane w starych piecach i kotłach nowoczesnej techniki palenia (tzw. spalania współprądowego).

To prosta i bezkosztowa zmiana, która pozwala odczuć różnicę zarówno w płucach, jak i w portfelu. Jest i ekologicznie, i ekonomicznie.

Więcej szczegółów rozpalania w piecu od góry można przeczytać w instrukcji [tutaj].

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *