O tym, że sytuacja nie jest kolorowa, wiedzieliśmy od dawna. Jednak dopiero po zamontowaniu trzech czujników monitorujących stan powietrza, dowiedzieliśmy się z jaką skalą problemu mamy do czynienia.
Prawie codziennie oddychamy powietrzem, które jest dla nas trujące i realnie zagraża naszemu zdrowiu. Co wyjątkowo smutne, nawet w słoneczne i bezchmurne dni, trzy wrzesińskie czujniki wyświetlają komunikat, by ograniczyć czas przebywania na dworze. Jeśli ktokolwiek czekał na impuls do działania, lepszego nie znajdzie. Czas zakasać rękawy i wziąć się do roboty, problem dotyczy nas wszystkich.
Należy więc postawić pytanie, co można zrobić, by polepszyć powietrze w naszej okolicy? Być może na początek gmina powinna skuteczniej kontrolować jakość pieców, przez które wytwarza się większość zanieczyszczeń oraz to, co jest w nich spalane? Na pewno pomógłby program wymiany wysokoemisyjnych pieców – miasta borykające się z problemem smogu często współfinansują ich wymianę.
W tej sprawie, wpływ ma również to, co robimy sami. Dlatego ważne jest byśmy byli świadomi, że to czym palimy w piecach, wpływa na to, co zaraz znajdzie się w naszych płucach. Nie bądźmy obojętni.
Jakość powietrza w mieście możemy śledzić [tutaj]
Powietrze jest fatalne, trzeba coś z tym zrobić!