Powstanie fermy w Kawęczynie nadal niepewne

Ferma w Kawęczynie

Dnia 6 marca br. burmistrz Tomasz Kałużny wszczął postępowanie administracyjne o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanego przedsięwzięcia polegającego na budowie fermy drobiu w Kawęczynie o łącznej obsadzie 1.028.000 sztuk. Od tego czasu toczy się w tej sprawie postępowanie administracyjne. Jednak do wydania ostatecznej decyzji jeszcze daleko, ponieważ uzgodnienia inwestycji nie wydali jeszcze: Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Poznaniu, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny we Wrześni oraz Marszałek Województwa Wielkopolskiego.

Na nasz wniosek w sprawę włączył się Prokurator Rejonowy we Wrześni, który wniósł między innymi o przeprowadzenia rozprawy administracyjnej w tej sprawie [pismo tutaj]. Wnieśliśmy również o wydanie przez Radę Miejską we Wrześni oświadczenia – zawierającego negatywne stanowisko w sprawie planowanego przedsięwzięcia. Sprawa trafiła pod obrady Komisji Rozwoju Wsi, która 4 maja br. jednogłośnie wydała negatywne stanowisko w sprawie fermy w Kawęczynie [tutaj].

W toku postępowania inwestor – Przetwórstwo Rolne Gąsiorek Spółka Jawna, wskazał, że pomiot (gnój) z planowanej fermy najprawdopodobniej będzie wywożony na pola w obrębie: Czerniejewa, Marzenina, Noskowa, Radomic, Nekli, Barczyzny, Gierłatowa i Zasutowa. Co więcej inwestor wskazał również, że pomiot gromadzony będzie na płytach obornikowych w miejscowościach: Gulczewo, Ostrowo Szlacheckie, Radomice, Kawęczyn, Bierzglin i Stanisławowo.
Warto wspomnieć, że w „Raporcie o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko” [raport tutaj] inwestor wskazał, że ilość powstającego pomiotu wyniesie 17.476 Mg/rok (17 476 ton). W związku z tym poprosiliśmy burmistrza Nekli i Czerniejewa o wydanie negatywnych opinii o projektowanej fermie, ponieważ tony pomiotu (gnoju) mają być wywożone na teren ich gmin. Na razie odpowiedź otrzymaliśmy od burmistrza Czerniejewa, który uważa, że nie może opiniować powstania fermy [pismo tutaj].

Sprawa fermy drobiu w Kawęczynie wciąż nie jest przesądzona, stąd warto nadal pisać uwagi, listy i protesty do urzędów. W ostatnich dniach w okolicy Kawęczyna zawiesiliśmy również plakaty, w których informujemy o zagrożeniach jakie mogą być konsekwencją powstania fermy. Nie poddajemy się i działamy dalej… 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *