Kornel Tomczak– skarbnik Stowarzyszenia Projekt Września
„Plany budowy obwodnicy Wrześni zakładają, że ulica Daszyńskiego stanie się drogą gminną”. Takie słowa padły podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej z ust wiceburmistrza Wrześni. Zdanie to stawia pod znakiem zapytania sensowność kilkunastomilionowej inwestycji pod szumną nazwą Centrum Przesiadkowe. W jej ramach oprócz dwóch parkingów – jednego na skwerze koło dworca PKP i drugiego przy kościele św. Królowej Jadwigi – powstała też nowa droga przecinająca Wrześnicę.
W zamyśle inwestycja ta miała rozładować korki na przebiegającym przez Wrześnię odcinku drogi krajowej nr 15. Wystarczy jednak rzut oka na ulicę Daszyńskiego, by zobaczyć, że korki nie zniknęły.
Zgodnie zaś z zapowiedzią wiceburmistrza, po wybudowaniu obwodnicy również ul. Kolejowa stanie się drogą gminną. Wtedy obok drogi wybudowanej w ramach Centrum Przesiadkowego pojawi się druga droga gminna. Trudno doszukać się w tym sensu.
Skoro ratusz przewiduje, iż w niedalekiej przyszłości ruch z drogi krajowej – dzięki budowie obwodnicy – zostanie przeniesiony poza miasto, po co wydano miliony na budowę drogi, która zaraz stanie się niepotrzebna?
Pierwotnie felieton został opublikowany w tygodniku „Wiadomości Wrzesińskie” oraz na portalu www.wrzesnia.info.pl