Kornel Tomczak– skarbnik Stowarzyszenia Projekt Września
Chaos ławkowy nad Zalewem Lipówka może być symbolem naszej gminy. Mamy tam ławkę imitującą papierosa, ale w naszej gminie brak jest dotacji na wymianę starych pieców, stąd powietrze często ma podobny skład do papierosowego dymu. Nocą nad Zalewem Lipówka możemy zauważyć podświetlaną ławkę, w przeciwieństwie do niektórych ulic w naszej gminie, gdzie przez brak oświetlenia wiele nie zauważymy. Nad zalewem znajdziemy też „prawdopodobnie najdłuższą ławkę w Polsce”, na pewno łatwiej niż ławki w innych częściach miasta. Jest też ławka-leżak, która przypomni nam o braku nowych miejsc rekreacji i wypoczynku, jak parku przy ul. Śmidowicz i innych nowych osiedlach. Obok dostrzeżemy ławkę z palet przemysłowych. Co może symbolizować w naszej gminie? Na pewno nie pomoc dla lokalnych przedsiębiorców w czasie pandemii. Dalej jest też ławka z pni. Czytelny i mocny przekaz w miejscu, gdzie w dobie tak drastycznych zmian klimatu planowano wycinkę 61 drzew. Nad Zalewem stoi też zwykła ławka. Ale czy w naszej gminie jest miejsce dla spraw zwykłych ludzi? Potrzebujących komunikacji publicznej, ścieżek rowerowych, chcących oddychać czystym powietrzem, wypoczywać wśród zieleni, troszczących się o los zwierząt?
Pierwotnie felieton został opublikowany w tygodniku „Wiadomości Wrzesińskie” oraz na portalu www.wrzesnia.info.pl