Ulica Ogrodowa we Wrześni ma potencjał, by do siebie przyciągać

Felietony

Filip Tomczak– członek Stowarzyszenia Projekt Września

Ulica Ogrodowa we Wrześni ma potencjał, by do siebie przyciągać. Na jednym jej końcu znajduje się zabytkowy Ogród Bractwa Kurkowego (tzw. LOK), który jest w trakcie rewitalizacji, a na drugim stoi kościół wybudowany z inicjatywy nieżyjącego już księdza Henryka Nadolnego. Kompozycja ta czeka wprawdzie na dokończenie – obok bryły kościoła zgodnie z pierwotnym zamierzeniem powinna powstać jeszcze wieża i kaplica. Tymczasem naprzeciwko wejścia do świątyni znajduje się działka, która jest jeszcze niezabudowana i od lat pełni funkcję „dzikiego” parkingu. Jaka czeka ją przyszłość? Niedawno burmistrz Wrześni wydał dla niej warunki zabudowy, zgodnie z którymi w tym miejscu mógłby powstać budynek mieszkalno-usługowo-handlowy. Decyzja ta spotkała się z niezadowoleniem części mieszkańców, którzy wnieśli odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego – gdzie sprawa przeleży pewnie kilka miesięcy. Sprawa przyszłości tego miejsca nie jest więc jeszcze przesądzona. Dlatego warto zastanowić się, czy na pewno wciskanie bloku pomiędzy kościół, market i domy jednorodzinne oraz parking na Glinkach to dobry pomysł.

Pierwotnie felieton został opublikowany w tygodniku „Wiadomości Wrzesińskie” oraz na portalu www.wrzesnia.info.pl 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *