Maciej Słowiński – członek Stowarzyszenia Projekt Września
Tegoroczny dzień dziecka w Kawęczynie był inny niż poprzednie – raczej niewesoły. A to dlatego, że kilka dni wcześniej gmina Września musiała zdemontować plac zabaw wraz z boiskiem do siatkówki, ze względu na działania właściciela działki – Rajmunda Gąsiorka, który nie ukrywa, że doprowadził do tego, bo mieszkańcy Kawęczyna nie chcą jego kolejnej fermy. Przypomnijmy, że od kilku lat mieszkańcy Kawęczyna bronią swych praw i nie zgadzają się, by gigantyczna ferma na ponad milion brojlerów rzeźnych znalazła się 240 metrów od ich domów. W ich staraniach otrzymują cały czas wsparcie m.in. Rzecznika Praw Obywatelskich. Likwidacja miejsca od 10 lat służącego dzieciom to odpowiedź na te działania…W tej sprawie dodatkowo bulwersuje fakt, że właściciel gruntu jest również radnym powiatowym w pobliskim Gnieźnie. Czy takich działań oczekujemy od osób reprezentujących społeczeństwo? Spodziewalibyśmy się raczej większego zrozumienia potrzeb mieszkańców, dlatego wystąpiliśmy do burmistrza Wrześni o podjęcie działań w sprawie placu zabaw. Niestety odpowiedź jest dość przewidywalna – na razie o żadnych działaniach nie ma mowy.
Pierwotnie felieton został opublikowany w tygodniku „Wiadomości Wrzesińskie” oraz na portalu www.wrzesnia.info.pl