Filip Tomczak– członek Stowarzyszenia Projekt Września
Na początku grudnia oficjalnie zaprezentowano busa, który będzie woził mieszkańców za darmo po Wrześni. Sama idea jest jak najbardziej słuszna, dobrze zorganizowana komunikacja miejska może być realną alternatywą dla aut osobowych i lekarstwem na odkorkowanie Wrześni. Cieszy również to, że auto wpisuje się w komunikację bez spalinową, co może stać się przykładem dla większego dbania o stan powietrza w mieście. Mam jednak obawy, czy wielkość tej komunikacji nie jest za mała do przyciągnięcia większej ilości pasażerów, póki co będzie to tylko 1 linia. Śrem, miasto o niemalże identycznej powierzchni i ilości mieszkańców, ma takich linii aż 14! Również kluczowe dla powodzenia będzie odpowiednie dogranie planu rozkładu jazdy oraz miejsca postojowe. Dobrze by było aby przystanki zostały zlokalizowane koło szkół, osiedli oraz zakładów pracy, a czas dojazdu wyżej wymienionych miejsc wynosił co najwyżej kilkanaście minut. Wydaje się, że jeden autobus może być niewystarczający dla naszego miasta i będzie on stał w korkach tak jak inne auta. Ale dość krakania, bądźmy dobrej myśli, że to dopiero początek budowy wrzesińskiej komunikacji miejskiej oraz początek końca korków w mieście.
Pierwotnie felieton został opublikowany w tygodniku „Wiadomości Wrzesińskie” oraz na portalu www.wrzesnia.info.pl