Damian Staniszewski – prezes Stowarzyszenia Projekt Września
W grudniu Wrześnię czeka kolejna gala MMA. To sport dość brutalny, w którym granice dozwolonych ciosów są przesunięte bardzo daleko. W ostatnich dniach do grona zwolenników MMA dołączyli starosta Dionizy Jaśniewicz i burmistrz Tomasz Kałużny, ubogacając swoją obecnością konferencję prasową organizatorów tego wydarzenia. Ponoć burmistrz zażartował, że sam mógłby wystartować w wadze lekko-półśmiesznej. Niestety, postępowanie włodarzy miasta i powiatu nie jest już tylko lekko-półśmieszne, ale ciężko-śmieszne, a nawet stało się kabaretem. Trudno zrozumieć takie zachowanie w mieście, w którym przemoc i rasizm pojawiają się na centralnych ulicach, gdzie pobito ostatnio Hindusa, wyzywając go od Syryjczyka. Władza powinna zająć się właśnie przeciwdziałaniem takim wybrykom, a nie swoim autorytetem jeszcze promować i legitymizować więcej przemocy w przestrzeni publicznej.
Jedyną galą MMA, jaką mógłbym obejrzeć, to gala, w której wystąpią starosta Dionizy Jaśniewicz i burmistrz Tomasz Kałużny. Może to by ich czegoś nauczyło, a na pewno dostarczyło ciężko-śmiesznej rozrywki całemu miastu.
Pierwotnie felieton został opublikowany w tygodniku „Wiadomości Wrzesińskie” oraz na portalu www.wrzesnia.info.pl