Kornel Tomczak– skarbnik Stowarzyszenia Projekt Września
Chętnie zamknęlibyśmy już ten temat i więcej do niego nie wracali, ale chyba się nie da. O czym mowa? O makiecie kolejki wąskotorowej.
I to dość drogiej, delikatnie mówiąc. W ten czwartek radni głosowali nad pomysłem burmistrza, by na budowę pawilonu makiety kolejki wąskotorowej przeznaczyć dodatkowe… 150 tys. zł. To oznacza, że będzie ona kosztować już blisko pół miliona złotych.
Czy naprawdę tych pieniędzy nie można wydać lepiej? Ok, fajnie, że chce się upamiętnić kolejkę, która swoją siecią okalała całą okolicę i przez wiele dziesięcioleci służyła mieszkańcom, ale czy nie można tego zrobić sensowniej? W budynku dworca kolejowego we Wrześni stoi przecież puste i przestronne pomieszczenie dawnej restauracji/poczekalni. Czy nie lepiej dogadać się z PKP i wykorzystać istniejącą infrastrukturę i tam umieścić makietę, zamiast budować drogi obiekt, który później trzeba będzie przecież utrzymywać?
Poza tym… pilniejszych wydatków jest jednak całkiem sporo.
Może przypominanie o tym jest już nudne, ale altana w LOKu grozi zawaleniem już od zeszłego roku. Jakie są priorytety naszych władz samorządowych?
Pierwotnie felieton został opublikowany w tygodniku „Wiadomości Wrzesińskie” oraz na portalu www.wrzesnia.info.pl