Dzień targowy

Felietony

 Maciej Słowiński – członek Stowarzyszenia Projekt Września

Czwartek we Wrześni to od dziesięcioleci dzień targowy. Do miasta zjeżdżają wtedy setki ludzi, żeby zrobić zakupy lub sprzedać swoje towary. Niestety warunki panujące na wrzesińskim targowisku przy ul. Kościuszki pozostawiają wiele do życzenia – mieszkańcy muszą robić zakupy w mało sprzyjającym i nieestetycznym otoczeniu, a czasami nawet w błocie. Uważamy, że miejskie targowisko powinno być zadaszone i spełniać standardy XXI wieku. Przykładem dobrze zorganizowanego miejsca handlu jest targowisko w Śremie. Takie samo powinno powstać we Wrześni. Co więcej lokalni przedsiębiorcy i rolnicy sprzedający swoje wybory na targowiskach i zieleniakach potrzebują ułatwień, by móc konkurować z olbrzymimi marketami. Zniesienie opłat targowych (które nie przynoszą budżetowi miejskiemu zauważalnych dochodów) to jeden ze sposobów na pomoc obecnie zapomnianym przez miejskie władze przedsiębiorcom. Drobny handel oraz usługi, to przecież jeden z głównych motorów gospodarki miejskiej. Ożywienie zieleniaków przy ul. Słowackiego, Fabrycznej i Kościelnej sprawi, że targowiska nie będą tylko miejscami handlu, ale również miejscami tętniącymi życiem lokalnych społeczności.

Pierwotnie felieton został opublikowany w tygodniku „Wiadomości Wrzesińskie” oraz na portalu www.wrzesnia.info.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *