Kornel Tomczak– skarbnik Stowarzyszenia Projekt Września
Tego jeszcze nie było. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej we Wrześni zobaczyliśmy, jak bardzo w ciągu tygodnia może zmienić się zdanie radnych. Odpowiedź brzmi: bardzo.
Jeszcze tydzień temu radni Unii Wrześnian zgodnie wprowadzali poprawki do zgłoszonego przez nas pomysłu przyznania mieszkańcom inicjatywy uchwałodawczej. Nie ma co ukrywać, poprawki znacznie zmieniły zawarty w petycji projekt – niestety na gorsze. Radni uznali bowiem, iż prawo składania projektów uchwał nie powinno przysługiwać, jak proponowaliśmy, grupie 100 mieszkańców, lecz aż 500.
Czyli tyle, ile w ćwierćmilionowych Katowicach i Gdyni. I ponad 3 razy tyle, co w Toruniu.
Rozwiązanie dalekie od ideału, taka bariera znacznie utrudniłaby mieszkańcom korzystanie z takiego prawa, ale jednak – lepszy rydz niż nic.
Jednak podczas poniedziałkowej sesji Rady, po niespełna tygodniu od zgłoszenia poprawek, większość radnych zagłosowała przeciwko przyznaniu mieszkańcom takiego prawa w ogóle.
Tydzień wystarczył, by zdanie radnych zmieniło się o 180 stopni. Petycja podpisana przez ponad 600 mieszkańców trafi do kosza. Społeczeństwo obywatelskie nadal przeraża wrzesińską władzę.
Pierwotnie felieton został opublikowany w tygodniku „Wiadomości Wrzesińskie” oraz na portalu www.wrzesnia.info.pl