Paweł Słowiński – członek Stowarzyszenia Projekt Września
Jeżeli miałbym sobie wyobrazić reklamę, która bardziej niż ta na ratuszu, wywołuje u mnie negatywne emocje, to z pewnością byłyby to samochody-billboardy. „Zaparkowane” graty reklamujące najczęściej skupy aut, ale również inne firmy, stały się metodą na tanią promocję. Niestety skutecznie zaśmiecają i oszpecają one nasze piękne miasto. Zobaczymy je przy każdym wlocie do Wrześni, przy marketach i przy ważnych krzyżówkach – wszędzie tam gdzie odbiorców jest jak najwięcej – taka już rola reklamy. Przynajmniej kilkanaście takich aut zajmuje darmowe miejsca parkingowe przeznaczone dla mieszkańców. Czy naprawdę musimy borykać się z problemem znalezienia miejsca parkingowego, dlatego że przedsiębiorca postanowił oszczędzić? Czy nie można z tym nic zrobić? Znane są przypadki, gdzie straż miejska zmusiła właściciela takiego złomu do usunięcia go z parkingu. Kiedy poczujemy, że ktoś działa w tym kierunku? Wiem, że jest tutaj pewna luka prawna, dodajmy jeszcze opieszałość w uchwalaniu ustawy krajobrazowej i ideologiczną wizję zakrywania miasta wielkimi zdjęciami, ale warto próbować…
Pierwotnie felieton został opublikowany w tygodniku „Wiadomości Wrzesińskie” oraz na portalu www.wrzesnia.info.pl