Kornel Tomczak– skarbnik Stowarzyszenia Projekt Września
Jest wokół nas. Stał się tak wszechobecny, że przestaliśmy go zauważać. Traktujemy go jak integralną część naszego otoczenia.
Zapomnieliśmy, że nasza okolica kiedyś wyglądała inaczej. Że kamienica, obok której codziennie przechodzimy, miała kiedyś spójną i niczym nieoblepioną elewację. Że wjeżdżając do miasta, nasz wzrok nie był rozbiegany od jednego billboardu do drugiego. Że kiedyś otoczenie „nie wrzeszczało”. Wiele z tych reklam przestało spełniać swoje zadanie. Celem reklamy jest przekazać informację – tutaj skorzystasz z usługi, której potrzebujesz lub kupisz to, co chcesz. Kiedy reklam jest za dużo i są chaotyczne, informacja zanika, a reklamy przestają spełniać swoją funkcję. Stają się krzykliwym, pozbawionym znaczenia szumem.
Chcemy uporządkować reklamy, a nie je likwidować. Wszyscy korzystamy przecież z ich obecności – bez nich trudno dotrzeć do klienta ze swoimi usługami lub znaleźć to, czego się szuka. Kluczem jest to, by reklamy były zharmonizowane z otoczeniem, szczególnie z zabytkową architekturą, oraz by swoją obecnością nie szkodziły miejscu, w którym się pojawiają.
Pierwotnie felieton został opublikowany w tygodniku „Wiadomości Wrzesińskie” oraz na portalu www.wrzesnia.info.pl